,,W krainie Dziecięcej Radości”

 

    Dawno, dawno temu istniała piękna, baśniowa kraina, która nazywała się ,,Dziecięca radość”.
Mieszkały w niej elfy, którymi opiekowała się wróżka Stokrotka. W krainie wróżki Stokrotki elfy zajmowały się spełnianiem marzeń dzieci. Bardzo lubiły to robić .Były szczęśliwe widząc radość na ich twarzach. Wiedziały o czym marzą, bo pojawiały się w snach i poznawały dziecięce marzenia. Gdy już wiedziały, robiły wszystko, aby pomóc w zrealizowaniu ich.
   Pewnego dnia jednak stało się coś niezwykłego. Jeden z elfów o imieniu Gwiazdeczka, nie wiedziała jak ma pomóc dziewczynce, która miała piękne ale bardzo trudne do spełnienia marzenie. Gwiazdeczka była bardzo smutna z tego powodu i poszła się poradzić wróżki Stokrotki.
-Witaj wróżko Stokrotko. Przyszłam do Ciebie, bo mam problem i nie wiem jak sobie z nim poradzić-powiedziała smutno Gwiazdeczka.
-Słucham Cię Gwiazdeczko. Co się stało? -zapytała wróżka.
-Jedna dziewczynka ma bardzo trudne marzenie. Ma na imię Zuzia i ma 6lat.Nie chodzi do szkoły, nie ma kontaktu z innymi dziećmi, ponieważ ma paraliż dwóch rączek i nie może się bawić z innymi dziećmi. Przebywa cały czas w domu ze swoją mamą. Jej marzenie to mieć sprawne rączki, bo chce zostać sławną skrzypaczką.
-I co ja mam teraz zrobić wróżko? -zapytała smutno.
-Powiem Ci tak Gwiazdeczko. Pomóż jej w to uwierzyć. To prawda jest to bardzo trudne marzenie, ale znajdź sposób, aby przekonać ją, żeby ćwiczyła i wykorzystała swoje inne zmysły, aby to osiągnąć. Czy pomogłam Ci rozwiązać ten problem? -zapytała z uśmiechem wróżka.
-Myślę, że tak. Dziękuję Ci bardzo. Już wiem, co powinnam zrobić.
   Gwiazdeczka poszła i zaczęła pomagać w spełnianiu marzenia dziewczynki. Przyleciała do niej na ziemię i czuwała nad nią jak Anioł Stróż. W nocy gdy dziewczynka spała usiadła na jej łóżeczku i cichutko szeptała jej do ucha co ma zrobić.
-Jestem Twoim dobrym duszkiem. Chcę Ci pomóc zrealizować Twoje marzenie. Posłuchaj teraz tego, co Ci powiem i zastosuj się do moich rad, a wtedy wszystko to, czego pragniesz się spełni. Mimo tego, że masz chore ręce i czujesz się gorsza od innych dzieci, że nie możesz nic zrobić rączkami to się mylisz. Jesteś taka jak inne dzieci tylko musisz włożyć więcej pracy i wysiłku, żeby osiągnąć swój cel. Jeśli zaczniesz chodzić na rehabilitację ale regularnie, Twoje ręce staną się mocniejsze i będziesz w stanie utrzymać skrzypce. Ale jeśli będziesz w to wierzyć i nie poddasz się to zobaczysz staniesz się w przyszłości sławną skrzypaczką. Wiem, że Ci się uda. Jeśli będziesz mnie potrzebować zjawię się i będę przy Tobie.
   Po przebudzeniu dziewczynka poszła do swojej mamy i przedstawiła jej swój pomysł. Mama zgodziła się. Dziewczynka zaczęła chodzić na rehabilitację, poznała inne dzieci, które również nie były w pełni sprawne ,ale ćwiczyły i były w miarę samodzielne. Ćwiczenia były pokazywane jako zabawa. Zuzia brała chętnie w nich udział, przestała czuć się gorsza od innych dzieci i chętnie się z nimi bawiła. Ćwiczyła wytrwale i po paru tygodniach przyniosło to efekty. Zaczęła samodzielnie trzymać różne rzeczy. Nie odzyskała pełnej sprawności ale miała dużo siły i chęci, żeby zapisać się teraz do szkoły muzycznej i zacząć naukę gry na skrzypcach. Na początku szybko się męczyła, ciężko jej było utrzymać długo skrzypce i smyczek ale nie poddawała się. Rodzina w nią wierzyła i dawała wsparcie. Często Zuzia miała dość, gdy widziała jak zdrowe dzieci szybko i łatwo robią postępy ale wytrwale ćwiczyła i zaczęła powoli robić postępy. Mogła już utrzymać sama skrzypce i smyczek i coraz łatwiej przychodziła jej gra. Na jej twarzy widać było szczęście i uśmiech. Stała się zupełnie inną dziewczynką. Uwierzyła w swoje marzenia i zrobiła wszystko, aby je zrealizować. To wiara jej pomogła i dobry elf, który nad nią czuwał.
Bawiła się z innymi dziećmi, często się uśmiechała, nie martwiła się już swoją niepełnosprawnością. Zaczęła normalnie żyć tak jak zdrowe dzieci. Wszystko, co robiła, robiła z zaangażowaniem. Nie czuła się już gorsza od innych dzieci.
  Minęło kilka dni, gdy Gwiazdeczka została wezwana do wróżki Stokrotki.
-Gwiazdeczko jestem z Ciebie bardzo dumna. Mimo, że miałaś tak trudne marzenie nie przestraszyłaś się, lecz podjęłaś próbę zrealizowania go. Udało Ci się. Ta dziewczynka mimo swojej niepełnosprawności czuję się teraz tak jak inne dzieci. Nie czuje się gorsza od nich, ma przyjaciół, chętnie się bawi, nie martwi się swoją niepełnosprawnością. Osiągnęłaś więcej niż zamierzałaś. Pomogłaś tej dziewczynce spełnić marzenie ,a dodatkowo nauczyła  ją zaakceptować siebie i cieszyć się życiem. Dałaś jej wiarę w siebie i to, że jeśli się czegoś bardzo pragnie to mimo ciężkiej i długiej drogi jest się w stanie to osiągnąć.
Gwiazdeczko w nagrodę za tak dobrze wykonane zadanie mianuję Cię wróżką radości. Od tej pory również i Ty będziesz pomagać innym elfom i przekazywać im swoje rady.
-Dziękuję Ci bardzo wróżko Stokrotko. Na pewno Cię nie zawiodę-powiedziała Gwiazdeczka.
    Odtąd w krainie ,,Dziecięca radość” nie było już marzeń trudnych i nierealnych do spełnienia. Gwiazdeczka pomagała innym elfom. Często im powtarzała, że każde dziecko zasługuje na zainteresowanie i akceptację Nie ważne czy jest zdrowe czy chore. Zwłaszcza te chore dzieci potrzebują swojego dobrego Anioła Stróża, który ma je wspierać i nauczyć się nie poddawać.
  I tak kończy się bajka o Gwiazdeczce, wróżce Stokrotce i innych elfach.
  A morał  z tej bajeczki taki oto płynie:
,,Każdy ma swojego Anioła Stróża nieważne czy zdrowy czy chory. Wystarczy poddać się jego opiece ,a  wszystko się uda”.

 

wkdrwkdr1

 

następna bajka: "W lesie przyjaźni"