,, TRENER’’

      Był ciepły wakacyjny dzień. Adaś mieszkał  na dużym osiedlu w 10-cio piętrowym bloku. Tego dnia jak zwykle wyszedł po śniadaniu na dwór, aby bawic się z kolegami i grac w piłkę. Jednak na podwórku było pusto. Adaś miał dużo kolegów, ale widocznie mieli inne plany na ten ranek. Więc Adaś odbijał chwilę piłkę od ściany bloku i łapał ją. Jednak zabawa samemu nie dawała tyle radości co z kolegami. Znudzony Adaś usiadł na ławce i wpatrywał się w sąsiedni blok z nadzieją, że może któryś z kolegów wyjdzie na podwórko.
     Wtedy zauważył, że na innej ławce siedzi chłopak trochę młodszy od niego. Nie zastanawiając się długo, Adaś podbiegł do niego.

  • Cześc! Jestem Adaś, czy pograsz ze mną w piłkę siatkową koło drabinek?
  • Cześc! Jestem Kacper- odpowiedział chłopczyk – ale nie pogram z tobą w siatkówkę.
  • Dlaczego? - zdziwił się Adaś.
  • Nie dam rady odbijac piłki rękami – powiedział Kacper.
  • Dlaczego? - pytał dalej zdziwiony Adaś.
  • Bo od urodzenia mam chore ręce – wyjaśnił Kacper i wyciągnął przed siebie ręce.

Dopiero teraz Adaś zauważył, że ręce Kacpra różniły się wyglądem od jego rąk .

  • Przepraszam, nie zauważyłem, że masz inne ręce, a czy możesz biegac? - Pytał dalej Adaś.
  • Tak – zaśmiał się Kacper – biegam całkiem nieźle.
  • No to poczekaj chwilę na mnie – powiedział Adaś i pobiegł szybko do domu. Tam zostawił piłkę do siatkówki i wziął piłkę do ,,nogi’’.

Po chwili był z powrotem obok Kacpra.

  • No to, kto pierwszy na boisku – zaśmiał się Kacper i chłopcy pobiegli ile sił w nogach.

Adaś ledwo mógł nadążyc na Kacprem.
      Kiedy już byli na miejscu Adaś powiedział:

  • Kacper! Rzeczywiście nieźle biegasz, a teraz zobaczymy, kto lepiej kopie piłkę.

I tu również Kacper okazał się lepszy.
Adaś był naprawdę zdziwiony i poprosił, aby Kacper nauczył go kilku sztuczek z piłką.
       Zbliżało się już południe i na podwórku pojawili się inni koledzy Adasia. Zapytali:

  • Czy możemy dołaczyc do gry? - Zorganizujemy prawdziwy mecz piłki nożnej!
  • Świetny pomysł- ucieszył się Adaś i Kacper.

Chłopcy rozpoczęli mecz.
W czasie gry, Kacper strzelił najwięcej goli, a Adaś wykorzystał nowe sztuczki z piłką.
Po zakończonej grze, koledzy Adasia podeszli do Kacpra i powiedzieli:

  • Gratulujemy! Byłeś najlepszy! Może będziesz naszym trenerem? Nauczysz nas takich sztuczek z piłką?

Chłopcy chcieli podac rękę Kacprowi w dowód uznania i dopiero teraz zauważyli, że ręce Kacpra są inne. Kacper widząc ich zakłopotanie powiedział:

  • Jak widzicie ręce mam inne niż wy.
  • Ale i tak jesteś lepszy od nas w ,,nogę’’ – powiedzieli chłopcy
  • To co, zostaniesz naszym trenerem? - zapytał Adaś.
  • Jasne! – odpowiedział Kacper

Następnego dnia chłopcy czekali z piłką na Kacpra na boisku, bo przecież obiecał nauczyc ich sztuczek z piłką. Nie liczyło się to, że trochę się od nich różni. Najważniejsze, że zgodził się zostac ich trenerem.

 

 

następna bajka: "Trojka"