Sześciopalczasta Agatka.

Była raz sobie mała Agatka.
Lecz miała palców po sześć.
To dopiero gratka.
I jak tu życie wieść?
Inne dzieci jej dokuczały
I z tych paluszków się naśmiewały.
Smutno jej bardzo było.
Ale się w końcu to odmieniło.
Pewnego razu, a było to latem.
Gdy cudne słonko świeci nad światem.
Gromada dzieci w wodzie szalała.
Lecz mała Ala pływać nie umiała.
Tonąć zaczęła, małe nieboże.
Co teraz będzie, kto jej pomoże?
Wszystkie maluchy z wody wyskoczyły.
Z wielkiego strachu krzyku narobiły.
A cóż to? Patrzcie kochani moi.
Któż do wody skacze, kto się nie boi?
To ci dopiero zagadka.
Ależ to sześciopalczasta Agatka!
Dzięki swym dłoniom świetna pływaczka.
Sunie po wodzie, prawie jak kaczka.
Uratowała małą dziewczynkę.
Robiąc przy tym niewinną minkę.
Od tamtej pory jest bohaterką.
Małą, a jednak wielką.
Więc posłuchajcie drogie dzieciaki.
Z tej historii morał płynie taki.
Nie ważne są rączki, lecz serce człowieka.
Bądźcie dobrzy bo świat na was czeka.

następna bajka: "Ślepy"