„Rękawica na miarę”

W słotny jesienny dzień urodziło się dzieciątko długo wyczekiwane przez rodziców. Zapadło milczenie ... Proszę pani, dziecko jest z wadą – usłyszała mama zamiast radosnej nowiny. Dziecko zakwiliło, uśmiechnęło się do wszystkich stojących wokół jakby chciało powiedzieć – e tam, witaj mamo, kocham cię, chcę aby inni mnie również kochali, zrobię wszystko żeby tak było...
Ojciec pracował całymi dniami aby utrzymać rodzinę... przychodził do domu coraz później i później.
Matka pogrążała się w smutku i samotności.
Dzieciątko rosło z dnia na dzień, leżało w łóżeczku machając radośnie nóżkami i rączkami, które były inne niż u większości dzieci.
A mama ... płakała stawiając sobie pytania bez odpowiedzi;
Jak ja dam sobie radę z tym dzieckiem?
Dlaczego to je spotkało?
A może coś zrobiłam źle?
Jak mogę mu pomóc?
Różne, dobre i złe myśli zaprzątały głowę kobiety.
Mijał dzień za dniem, aż pewnego wieczoru, gdy cała okolica pogrążona była w mroku, zapukał ktoś do okna. Kobieta przestraszyła się ale ciekawość kazała jej uchylić firany i wyjrzeć. W poświacie z okna zobaczyła niepozornego starca, dźwigającego wielki worek.
Dzień dobry! – rzekł.
Jestem Darem Losu, mam dla pani ofertę... rzekł uchylając wielki worek, w którym zawarte były chyba wszystkie rękawice świata.
Usłyszałem, że pani mnie potrzebuje i jestem – powiedział.
Spośród wszystkich rękawic proszę wybrać tą, która będzie najodpowiedniejsza dla pani dziecka, ale proszę wybierać rozsądnie bo od tego wyboru zależeć będzie dalsze życie pani dziecka.
Kobieta wpadła w zakłopotanie – zajrzała do worka...
Były tam naprawdę wszystkie rękawice świata ... zarówno damskie jak i męskie, te z pięcioma palcami jak i z jednym palcem, różnokolorowe; białe, czarne, czerwone, zielone, niebieskie ... słowem we wszystkich kolorach tęczy i we wszystkie możliwe ozdoby i wzorki, były takie w kwiatki, w biedronki, pajączki, grzybki, słoneczka, samochodziki chyba we wszystko co  można sobie wyobrazić. Wykonane były z przeróżnych materiałów, począwszy od futrzanych, wełnianych grubych i ciepłych, poprzez skórzane z grubej i cieńszej skóry, przez miękkie i delikatne jedwabne i muślinowe aż po ażurowe ręcznie robione z delikatnych nici. Były też rękawice wykonane z metali, złota, srebra, brązu i wielu innych, w sam raz dla rycerza. Były rękawice o różnym przeznaczeniu wykonane z gumy, folii, również takie w sprayu. Jednorazowe i wielokrotnego użytku.
Jak tu wybrać? - zastanawiała się kobieta, spoglądając z wielką trwogą na starca.
Chciałabym dla dziecka jak najlepiej... ale nie mam pojęcia która rękawiczka będzie najlepiej pasowała na jego rączkę.
Czego zazwyczaj chcą najbardziej rodzice dla swojego dziecka? – zapytał starzec.
Bogactwa, władzy, zdrowia, szczęścia? - chyba tego - rzekła kobieta.
A czego ty chcesz?
Ja bym chciała aby moje dziecko było kochane i szanowane takim jakie jest. Aby inni go doceniali i aby nauczyło się czegoś pożytecznego z czego mogłoby kiedyś utrzymać siebie i swoją rodzinę.
I w tym momencie zrozumiała jaką rękawiczkę powinna wybrać dla swojego dziecka.
Wyszukała pośród wszystkich tą jedną jedyną – tak to jest rękawica dla mojego dziecka – powiedziała kobieta wybierając rękawicę „roboczą”. Dzięki niej moje dziecko mimo tego, że rączki ma inne będzie potrafiło czynić nimi cuda.
Dobry wybór – rzekł starzec.
Uśmiechnął się, spakował resztę rękawic i rzekł – idę dalej gdyż wiele osób na mnie czeka.
Matka radośnie uniosła swoje dziecko i powiedziała – już wiem jak mam nauczyć cię żyć...

 

następna bajka: "Róża"