PIERWSZY DZIEŃ W PRZEDSZKOLU

Dorotko! Czy spakowałaś swoje piękne pantofle do przedszkola?
Tak mamusiu.
Dorotko! A kredki, farby, klej nożyczki…
Tak mamusiu!
Pora do łóżeczka, musisz jutro wcześnie wstać. Mamusia pocałowała Dorotkę na dobranoc- wszystko będzie dobrze, śpij kochanie.
Dorotka zamknęła oczy, przytuliła do siebie małego ukochanego misia. Serce biło jej bardzo mocno, bała się, co będzie jutro. Czy ja sobie sama poradzę? Mam tylko jedną sprawną rączkę. Czy będę miała koleżanki, kolegów? Czy ktoś zaprosi mnie do zabawy? Dorotka o wszystko pytała swojego misia. Nagle poczuła delikatne łaskotanie. Otworzyła oczy zobaczyła, że to jej miś Franio ją głaszcze. Nie bój się Dorotko. Zabieram Cię na wspaniałą wycieczkę, podaj mi rączkę.
Dorotka zdziwiona podała małemu misiowi rękę i już byli w pięknym, dużym domu. To jest Twoje przedszkole, a to Twoja sala zabaw- powiedział miś. Na drzwiach Dorotka zobaczyła dużą zieloną żabę w czerwonym kapeluszu. Cześć misiu zarechotała wesoła żabka.
Witam Cię moja kumo, co ty tu robisz?
Wyskoczyłam na małą chwilę z książeczki i czekam na dzieci. Zobacz na moim kapeluszu są wypisane wszystkie imiona nowych przedszkolaków.
Moje też tu jest- odezwała się Dorotka.
O re re kum kum- Ty umiesz już czytać, ale z Ciebie zuch, zarechotała żabka. Przyjdziesz jutro do nas?
Tak, ale bardzo się boję.
Kochana nie trzeba się bać. Będzie tu na was czekała pani, która wam wszystko opowie, we wszystkim pomoże- zobaczysz będzie fajnie.
Misiu! Pokażemy Twojej koleżance salę, zabawki, kąciki zabaw-wszystko. Dorotka weszła do pięknej sali. Wszystkie zabawki miały swoje miejsce. Wszystkie też witały misia i żabkę wesołym uśmiechem. Czy ta nowa dziewczynka jutro przyjdzie do nas?
Z kącika lalek odezwał się bardzo smutny głos.
Kto tu jest taki smutny?- Zapytała Dorotka.
To ja lalka Róża.
Dlaczego jesteś smutna?
Zobacz Dorotko- Pani ubrała mi nową śliczną sukienkę, uczesała, zawiązała kokardy, ale w zeszłym roku Zuzia zniszczyła moją lewą rękę. Jest skręcona i nie rusza się tak jak ta prawa.  
Dorotka uśmiechnęła się. To zupełnie tak samo jak moja. Ja też mam tylko jedną zdrową rękę. Będziesz moją przyjaciółką, moją laleczką.
O! Jak bardzo się cieszę- odpowiedziała Róża. Czekam na Ciebie jutro Dorotko.
Dorotko! Pora wstawać.
Nad łóżkiem Dorotki stoi mama. Wstawaj śpiochu! Pora do przedszkola.
Mamusiu bardzo się cieszę i już wstaję.
Kiedy Dorotka weszła do sali pani z uśmiechem witała wszystkie dzieci i zapraszała do zabawy. Dorotka usiadła w kąciku lalek i przytuliła uśmiechającą się do niej Różę. O nasza ukochana lalka Róża- zawołała dziewczynka w niebieskiej sukience. Przyniosła ją pani z sali średniaków?
Tak odpowiedziała pani, uśmiechając się do Dorotki.
Dziewczynka podeszła do kącika lalek. Cześć jestem Małgosia.
To nasza ulubiona lalka, ale trochę zniszczona.
Wiem odpowiedziała Dorotka.
Ma tylko chorą rękę- odezwała się pani. Zapraszam was wszystkich do mnie. Pani zaśpiewała piosenkę:
Robimy kółeczko, okrągłe słoneczko,
Tupiemy, klaszczemy, siadamy i słuchamy- odpowiedziały dzieci i już siedziały w pięknym kole. Usiadły nawet, te dzieci, które przyszły do przedszkola pierwszy raz. Pani wzięła do ręki Różę. To jest wasza ulubiona lalka, musicie się nią zaopiekować jest trochę chora.
Ma chorą rączkę- zawołał chłopczyk.
Trzeba na nią bardzo uważać- odezwała się inna dziewczynka.
Tak, jesteście bardzo mądre. Myślę, że zaopiekujecie się również nową koleżanką. Pani podeszła do Dorotki.
To jest Dorotka. Czasami będzie potrzebowała Waszej pomocy, bo tak jak Róża ma tylko jedną zdrową rękę.
Ja jej będę pomagała- odezwała się Małgosia.
Ja też!- Zawołały inne dzieci.
Dorotka tylko uśmiechała się do pani, która mrugała tajemniczo.
Nasza pani to prawdziwa czarodziejka. Dorotka usłyszała głos Róży.
Potrafi wyczarować same mądre i grzeczne dzieci. Umie wyleczyć prawie wszystkie zabawki, potrafi też wiele innych rzeczy.
Dorotka już nie bała się dzieci, nie bała się nowej pani. Była bardzo szczęśliwa. Pani podeszła do Dorotki i cicho powiedziała:
Róża, to zaczarowana lalka. Umie mówić, uśmiecha się.
Skąd pani o tym wie- pomyślała Dorotka.
Jest przecież prawdziwą czarodziejką.
                                                

 

 

następna bajka: "Pieczątkorączki"