"Osiołek"
Za miastem wśród pól i łąk
Miał farmę pan Alojzy Bąk.
Tutaj z owcami, końmi, kozami,  
Mieszkał osiołek "Czarny Koralik".

 Był młody, sprytny i pomysłowy,  
Wesoły, mądry, wprost wyjątkowy.
Jednak kompleksy miał bardzo duże,
Płakał wychodząc wciąż na podwórze.

-Chcę być kimś innym, przeżyć przygody, 
Zobaczyć miasto, nie bać się wody.
Kopytko moje jest krzywe troszkę
Wystraszyć mogę nawet kokoszkę!

Pomoc przynieśli mu przyjaciele,
Rad udzielali codziennie wiele.
Owce wołały-Zostań owieczką,
Oczka swe smutne otrzyj chusteczką,

 

Masz trochę wełny, załóż na siebie,
Chodź na pastwisko, tam jest jak w niebie
Spróbuj zabeczeć, zmienić swój głos.
 -Ale mnie wełna łaskocze w nos!

 Wolę być koniem silnym i wielkim,
 Jechać do miasta, kupić cukierki
 -Masz wózek-woła konik niecnota.
 -Ciągnij! Uważaj! Nie wjedź do błota!

 -Och, ale ciężko-westchnął osiołek,
 -A może byłby ze mnie koziołek?
 -Rogi z patyczków sobie przykleję...
 -Dlaczego koza się ze mnie śmieje?

-Mój Koraliku-rzekła mu kózka,
-Odłóż patyczki, nie ruszaj wózka.
 Nie będziesz nigdy owcą, koziołkiem,
 Konikiem ani innym stworzonkiem.

 Pozostań sobą, osiołkiem miłym,
 My przecież ciebie bardzo lubimy.
 Za to, że jesteś wesoły, młody,
 Sprytny, radosny i pomysłowy.

 Mądra kokoszka także mu rzekła:
Czym ja przed tobą może uciekła?
Widok kopytka mnie nie przeraził
I nie chcę abyś się do nas zraził,

 

Jesteś niezwykły, siebie nie zmieniaj
 Lecz świat na lepsze z nami odmieniaj

Dzięki różnicom jest kolorowy,  
A ty pamiętaj, żeś wyjątkowy!!!

 

 

następna bajka: "O Tuptusiu"