„NIEZNAJOMA”

Pewnego dnia byłem się pobawić na placu zabaw. Spotkałem tam kolegów i koleżanki - było wesoło. Zobaczyłem tam też smutną dziewczynkę. Nikt nie chciał się z nią bawić. Podszedłem do niej i zapytałem się jej czy nie chcę się z nami pobawić. Ona powiedziała, że nie będzie się z nami bawić i zaczęła płakać. Zapytałem dlaczego płacze, a ona wstała i wtedy zobaczyłem, że dziewczynka ma dziwne rączki. Pomyślałem, że ona się wstydzi.
- Jak masz na imię? Ja jestem Kamil. – powiedziałem.
- Ja mam na imię Weronika.- odpowiedziała.
_ Chodź  pobawimy się.
      Na początku Weronika nie chciała, ale poszła ze mną do moich kolegów. Przedstawiłem ją im i zaczęliśmy się razem bawić. Mimo, że Weronika nie miała rąk świetnie się z nią bawiliśmy. Biegała z nami, huśtała na huśtawce i śmiała się. Umówiliśmy się z kolegami i Weroniką na następny dzień. Dzieci z chorymi rękami nie są gorsze od nas zdrowych dzieci, są taki same. Również dobrze i wesoło można się z nimi bawić. Więc nie odpychajmy od siebie takich dzieci, zapraszajmy je do wspólnej zabawy i zaakceptujmy ja takie jakie są.

 

 

 

 

następna bajka: "Nieznana opowieść pana Jana i pani Małgorzaty"