Koncert na Leśnej Polanie

 

      Mały Miś na trzech łapkach bawił się wesoło w śniegu.
      Był samotny, bo koledzy gdzieś pognali w dal.

      Miś uśmiechał się pod noskiem, słysząc pięknych  ptaków gwar.
Medytował, kombinował aż wymyślił pewien plan.

  • Zwołam  wszystkie misie z lasu i jelonków cały klan.

Założymy chór zwierzątek i będziemy w każdy piątek, śpiewać piękny leśny psalm.

      Jak pomyślał tak i zrobił. No i na polanie w piątek stanął długi zwierząt rządek
      i chór pierwszy koncert dał.

Miś założył muchę w grochy i surducik nowy wdział, bo Miś dzisiaj nie stał z tyłu.                   

Miś solistą teraz był.   Jego głos jak dzwonek srebrny, bardzo mocny, bardzo pewny       
niósł się ponad góry, lasy dając światu nowe brzmienie, budząc wielkie zadziwienie.

Niech no ktoś nam teraz powie, że Miś bez łapki jest bez szans.
Wykluczone, bo ważne są serce i głowa i odwaga aby zmieniać świat.

 

 

 

następna bajka: "Myszka Bernadetka"