Malarz

 

Był sobie pewien skrzat. Nazywał się Antek, lecz wszyscy wołali na niego Antoś.
Antoś chciał być malarzem, lecz jego problem polegał na tym, że miał krzywe ręce.
Ta wada stała się jego wielką rozterką. Bardzo chciał być malarzem, ale zarazem nie mógł nim zostać. Inne skrzaty w szkole śmiały się z niego, ale on wszystko dzielnie wytrzymywał.
- Zostanę malarzem !- powiedział sobie, wierząc, że uda mu się spełnić swoje marzenie.
Pewnego razu zauważył zdjęcie pewnego starego krasnala, który malował nogą. Zdało mu się to dziwne, ale potem oprzytomniał.
-Tak ! Zostanę malarzem! Będę malował nogą! – wykrzykną uszczęśliwiony.
Powiedział o swoim pomyśle w szkole, ale wszyscy go wyśmiali, więc zaczął ćwiczyć.
Było to ćwiczenie żmudne i trudne, ale Antoś się nie poddawał.
 Nareszcie namalował pierwsze dzieło. Nie namyślając się długo postanowił pokazać pracę wróżce która uczyła malować. Ta gdy ją zobaczyła nie mogła uwierzyć, że On mógł coś takiego pięknego narysować.
 Gdy Antoś dorósł poszedł do szkoły malarskiej. Powtórzyło się to samo co było w szkole.
Znów zaczęły się wyśmiewania biednego Antosia.
Po studiach, które zdał na szóstkę postanowił pokazać swoje prace w galerii.
Tam zadebiutował. Wszyscy podziwiali jego prace, nazywając go największym malarzem w dziejach bajkowego świata.
Zyskał sławę i uznanie , dzięki tej metodzie. Jego prace podziwiane były przez miliony skrzatów, wróżek i krasnali.
Tu się kończy opowieść o bohaterskim skrzacie Antosiu, który wytrwale dążył do celu.

następna bajka: "Mała koniczynka"