MAŁA MYSZKA GRYZELKA

 

 

         W królestwie Mysich Norek, w rodzinie Państwa Gryzaków przyszło na świat  dwanaście maleńkich myszek. Rodzice byli bardzo szczęśliwi, że urodziły się im takie miłe i piękne dzieciątka. Radowali się i weselili, aż do czasu, gdy zauważyli, że ich najmłodsze i najsłodsze maleństwo jest jakieś inne niż pozostałe dzieci. Maleńka Gryzelka miała dwie łapki, a jej starsze rodzeństwo po cztery. Mama Gryzelki od tego momentu zrobiła się jakaś smutna i czasem widać było w jej oku łezkę, którą ukradkiem ocierała. Ona zdawała sobie sprawę, że życie jej najmłodszej córeczki nie będzie łatwe, żal jej było dziecka.
Rodzeństwo Gryzelki również zauważyło, że jest ona jakaś inna : nie potrafi biegać tak szybko jak one, ciągle się potyka, czasem przewraca, nie bawi  się z nimi w „Kosi, kosi łapci… „, a mama ciągle nią się zajmuje, bawi się z nią i pomaga w wielu czynnościach, które reszta rodzeństwa musiała wykonywać sama, z czasem  myszki zrobiły się zazdrosne o Gryzelkę i pozostawiały ją na uboczu.
Mała myszka nie miała za złe rodzeństwu, że pozostawia ją samą, nie zaprasza do gry w berka, czy w wyścigi myszek, czuła, że nie jest taka szybka i sprawna jak inne myszki, a wiele czynności sprawia jej kłopoty, czuła się tak jakby brakowało jej łapek.
Pewnego wieczoru przed snem Gryzelka przytuliła się mocno do swojej mamy i zapytał :
- Mamusiu, dlaczego ja jestem inna niż moje siostry i bracia, czym zasłużyłam sobie na taką straszną karę, przecież nie zrobiłam nigdy nikomu nic złego ? – Mamusiu , czy ja będę kiedyś żyła normalnie , tak jak wszystkie inne myszki, czy inni mnie polubią ?
Mama Gryzelki otarła łzy napływające jej do oczu, tak aby mała myszka ich nie zauważyła i tak jej odrzekła : - Moja Kochana córeczko, ja z tatusiem bardzo  cię kochamy, wszyscy cię lubią, jesteś taka miła i dobra , a to że urodziłaś się troszeczkę inna niż inne myszki, nie jest żadną karą, tak po prostu czasem się zdarza i nie mamy na to żadnego wpływu, ale na pewno będziesz mogła normalnie żyć tak jak to robią  inne myszki musisz tylko być dzielna , wytrwała, dobra dla innych i musisz  dużo pracować, a wszystko będzie dobrze . – Będę mamusiu, odrzekła ze spokojem mała Gryzelka i zasnęła.
Za to mama myszki długo nie mogła zasnąć i rozmyślała o przyszłości swojej córki.
Od następnego dnia Gryzelka wzięła  się do pracy, dużo ćwiczyła, naśladowała inne myszki, była posłuszna i chętna do pomocy, chętnie doradzała innym i dodawała im otuchy, ciągle się przy tym uśmiechała i nie przejmowała się tym, że czasem ktoś się z niej śmiał  lub próbował jej dokuczać, zawsze myślała o tym co powiedziała jej mama i była pewna, że wszystko będzie dobrze. 
Minęło czasu ni to dużo, ni to mało, a z małej Gryzelki wyrosła piękna, dorodna myszka, która wspaniale się uczyła, była najlepszą uczennicą w szkole, potrafiła wykonywać rożne akrobacje na dwóch łapkach tak, że nikt inny tego nie potrafił, świetnie  tańczyła, skakała , a przede wszystkim ślicznie się uśmiechała do każdego. Z tych to powodów była ulubienicą nie tylko swoich rodziców czy sąsiadów, ale znali ją i kochali w całym królestwie Mysich Norek.
Gryzelka kiedy tylko miała wolną jakąś chwilę pomagała innym : mamie w sprzątaniu, sąsiadce w ogródku,  starszej myszce w zakupach, a maluchom wymyśla ciekawy gry i zabawy. Doradzała co zrobić gdy boli łapka albo kiedy ktoś się obraził, wiedziała jak wybrnąć z najgorszej sytuacji nie krzywdząc przy tym nikogo.
Aż tu pewnego dnia wielki smutek zapanował w mysim królestwie – król Mysisław zaginął, a przecież królestwo Mysich Norek nie może być bez króla, ktoś musi  nim mądrze i sprawiedliwie zarządzać ! Rada królewska zebrała się na naradę i wreszcie po kilku dniach i nocach ogłoszono werdykt : - Naszym nowym królem, a właściwie królową zostanie myszka Gryzelka ! To bardzo mądra, dobra i znana osoba i chociaż różni się od nas ilością łapek, to wcale nie jest gorsza od innych, wręcz przeciwnie : ma dobre serce i zna się na wszystkim, dba o dobro innych i z nikim się kłóci, nigdy  nie mówi złych rzeczy i jest bardzo pracowita i wytrwała  a takiego właśnie potrzebujemy króla !
- Hura, hura, niech nam rządzi Gryzelka, nasza królowa ! Krzyknął zgodnie   mysi tłum, zgromadzony  przed zamkiem królewskim. Kilku silnych   młodzieńców chwyciło w swoje łapki Gryzelkę i posadziło na tronie królewskim. Myszka uśmiechała się nieśmiało do wszystkich  i z wielkim biciem serca  założyła królewską koronę na głowę, rozległy się głośne oklaski i okrzyki : - niech żyje Gryzelka, nasza nowa mysia królowa, niech nam  mądrze rządzi !
Gryzelka była bardzo szczęśliwa, śmiała się radośnie , a w głowie słyszała słowa, które wyrzekła  kiedyś jej mama, gdy tuliła ją do snu : -  Moja Kochana córeczko, ja z tatusiem bardzo  cię kochamy, wszyscy cię lubią, jesteś taka miła i dobra , a to że urodziłaś się troszeczkę inna niż inne myszki, nie jest żadną karą, tak po prostu czasem się zdarza i nie mamy na to żadnego wpływu, ale na pewno będziesz mogła normalnie żyć tak jak to robią  inne myszki musisz tylko być dzielna , wytrwała, dobra dla innych i musisz  dużo pracować , a wszystko będzie dobrze.
             

następna bajka: "Maks i domek pod Niebieskim Kapeluszem"