"O tym, jak króliczek odnalazł szczęście"

 

Dawno, dawno temu, w bajkowej krainie,

gdzie wiecznie zielono i czas wolniej płynie,

cudowne mieszkało królików małżeństwo,

mieli piękny domek, a w drodze maleństwo.

 

Wielka radość była, gdy syn się urodził-

mama przeszczęśliwa, tata dumny chodził,

Prześliczny był Kicuś- jak go mama zwała,

lecz była rzecz jedna, co go wyróżniała.

 

A był to przypadek raczej dosyć rzadki-

Króliczek bez jednej urodził się łapki,

Rodzina nie dała mu odczuć inności.

Dorastał w spokoju, cieple i radości.

 

Kicuś był szczęśliwy, zdrowy i wesoły,

Problem się pojawił, gdy poszedł do szkoły.

Bo tam, gdy poznawał zwierzątek bez liku,

widział, że się różni od swych rówieśników.

 

Miał wielu przyjaciół, którzy go kochali,

braku jednej łapki nie zauważali.

W życiu bywa różnie, więc i tacy byli,

którzy się zeń śmiali, czasem głośno drwili.

 

Pewna Żmija, która innych za nic miała,

wciąż z Króliczka łapki na przerwach się śmiała.

Choć lata mijały, Kicuś rozżalony

czuł się bardzo mocno przez los pokrzywdzony.

 

Z brakiem jednej łapki nie mógł się pogodzić.

W końcu postanowił do szkoły nie chodzić.

„Mamo. Ja czuję się inny- raz powiedział -

więc rzucam tą szkołę! W domu będę siedział!”

 

„Synku!- rzekła mama.- Proszę Cię zmień zdanie!”

Lecz na nic już było jej przekonywanie.

„Co mam teraz zrobić?”- mama się martwiła.

Do kogoś po rade pójść postanowiła.

 

Była w lesie Sowa z mądrości swej znana,

więc debatowały razem aż do rana.

Świetne rozwiązanie przyszło im do głowy.

Mama zaskoczyła Kicka tymi słowy:

 

„Synku, ja rozumiem- chcesz siedzieć w ukryciu,

Lecz musisz coś przecież robić w swoim życiu.

Uwielbiasz pomagać bliskim w potrzebie,

Znalazłam więc fajną pracę dla Ciebie!

 

Potrafisz pocieszać, problemy rozwiązywać,

Będziesz więc doradzać, na listy odpisywać.

Znalazłam Ci pracę w gazecie lokalnej,

Możesz siedzieć w domu- wyjście idealne!”

 

Króliczek szczęśliwy odpowiedział: „Zgoda!”

I tak się zaczęła ta jego przygoda.

Zaczął on poznawać zwierzątek problemy,

nie podejrzewając jak to go odmieni.

 

Dostawał codziennie z problemami listy.

Pragnął by porady otrzymali wszyscy.

Pierwsza do Króliczka napisała Kotka

Z żalem opisując los, jaki ją spotkał.

 

Była bardzo ładna- modelką została,

robiła karierę, dużo zarabiała.

Chciała się zadawać tylko z bogatymi,

O biednych myślała, że Ci są gorszymi.

 

Swych dawnych przyjaciół znać nie chciała Kotka,

Lecz los się odwrócił, gdy raz spadła z płotka.

Pozostały blizny- był to problem wielki.

Szybko się skończyła kariera modelki.

Gdy czuła się lepsza, bliskich opuściła,

Jeden dzień wystarczył, by wszystko straciła.

Ważna z tego listu wynikła nauka-

Nie wygląd, lecz serce dobre mieć to sztuka.

 

Piękno i uroda często przemijają,

wierni przyjaciele na zawsze zostają.

Króliczek zrozumiał przez list Kotki biednej,

Że nie jest kimś gorszym przez brak łapki jednej.


Znowu innym razem Żmija napisała-

ta, co Króliczkowi w szkole dokuczała.

Nie miała przyjaciół- w liście się żaliła,

Wszystkich wyśmiewała, wielu obraziła.


Królik ją pocieszał i wnet się przyznała,

Że Żmija ta siebie za brzydką uważała.

Brakło w jej rodzinie ciepła i miłości,

Była pełna żalu, smutku, nawet złości.


Z historii tej ważna wypływa nauka-

Każdy z nas w swym życiu akceptacji szuka.

Ci, co szydzą z innych i ich wyśmiewają

Robią to, bo sami swe kompleksy mają.

 

Kicuś wciąż pomagał, miesiące mijały,

Od zwierzątek listy ciągle napływały.

Dzięcioły straciły raz wszystko w pożarze,

Ropucha musiała samotnie się starzeć.

 

Lis został bez domu, bo czynszu nie płacił,

Skowronek w wypadku swych rodziców stracił.

Córeczka Borsuka ciężko chorowała,

Wilka przyjaciółka bardzo oszukała.


Króliczek to czytał i nie mógł uwierzyć,

jak wiele niektórzy potrafili przeżyć.

Pomyślał, że każdy ma problemy w życiu,

czasem ich nie widać- cierpi się w ukryciu.


Brakiem jednej łapki przestał się przejmować

i tym, co posiada zaczął się radować.

Zrozumiał, że nie ma nic bardziej ważnego

niż przyjaźń, rodzina, i miłość bliźniego.


Królik listy pisząc wiele się nauczył.

Zaczął kochać siebie i do szkoły wrócił.

Odtąd już dzień każdy witał słowami:

„Życie jest piękne, choć trudne czasami!”

następna bajka "Chłopiec o grafitowych stopach"